sobota, 15 września 2012

Dziękować czas zacząć :)

Hej kobitki,

Mam nadzieję,że weekend mija Wam kreatywnie i przyjemnie.
U mnie niestety nuuudy :(.
Połówek wyjechał na szkolenie,a ja zostałam sama z dziećmi.... i z psem :D.
Ciężko coś w takie dni poczynić,dlatego postanowiłam wykorzystać ten czas na podziękowania.
A jest za co dziękować dziewczyny....oj jest.
Tak,więc dziękuję za miłe słowa tu w blogu, w mailach i na piśmie.
Szczególnie chciałabym podziękować Alexandrze za cudną kartkę do której wzdychałam u niej w blogu. Ala serdecznie dziękować jesteś kochana :*.
Podczas naszego blogowego spotkania dostałam śliczny prezent od Kaji. Jest nim pastelowy dzbanek w róże.
Myślałam,że oszaleję z radości jak go zobaczyłam :). No co....? :P taki ze mnie romantyczny wariat :D. Uwielbiam takie rzeczy!!!!!
Inny prezent,który rozweselił moje serducho otrzymałam od Madziki.
Ten cudny woreczek wisi dumnie u mnie w kuchni. Pochwalę się,że od Madziuli dostałam jeszcze podkładkę z sentencją, która jak w pysk strzelił idealnie pasuje do mnie :P.
Madziu ogromne dzięki.
Jakiś czas temu,a było to dawno,dawno wygrałam Candy u Moni (Monroma),a w nim boski notesik i brocha z filcu. Było jeszcze serduszko,ale uległo niestety uszkodzeniu :(. Monia ściski za wszystko:**

Chciałam jeszcze podziękować dwóm kobitkom,które często mnie wspierają.
Są nimi Ika i Syl.
Ika to babka,która czasem potrafi mną tak wstrząsnąć,że od razu trybiki prawidłowo pracują :).
Zaraziła mnie również miłością do pastelowych kubasów. Hihihihihi zbieram Monia zbieram :D.
Syl natomiast swoim dobrym sercem wpływa na mnie jak balsam. Nie raz podnosiła mnie za szmaty do pionu.
Dzięki kochana za czas który poświęciłaś na rozmowy ze mną.

Doceniam wszystko co dla mnie zrobiłyście dziewczyny i bardzo to szanuję.

ot tak wzięło mi się dzisiaj na wyznania ;P

Dziękuję :**
Magda

Kartka od Alexandry


Woreczek i podkładka od Madzi



Notes i broszka od Moni:*



Dzbanek od Kajki


Ikula i Syl wyczuliły mnie na piękno takich rzeczy ;)



czwartek, 13 września 2012

Kuchnia przed i po :)

Witajcie kobitki,

Kuchnia ukończona uffffff.
Teraz zrobiło się fajnie...jaśniutko,a na takim efekcie głównie mi zależało.
Oczywiście wszystko ostro poprzecierane hahahaha bo inaczej przecież nie daaało rady ;).
Mi się podoba,a Wam?

buziaki,
Magda

Kuchnia przed:

Kuchnia po:

Bufet przed:

Bufet po:


Hahahaha ja nie muszę zamawiać fabrycznie ubrudzonych jeansów. One po prostu takie są bo tu się pracuje ;)


Oczywiście wygłupy podczas malowania musiały być :P



niedziela, 2 września 2012

Popularne posty